Galeria

Elastyczność mięśni to nie tylko efekt ćwiczeń rozciągających, lecz wypadkowa tego jak wydolny jest układ nerwowy i czy obecne są w nim mechanizmy obronne. Na dowód tego przesyłamy Wam 2 zdjęcia zrobione dokładnie w odstępie 8 minut. Pani ze zdjęcia zgłosiła się do nas z powodu bólu kręgosłupa w trakcie schylania się. Z powodu podrażnień w obrębie miednicy jej zakres ruchu w skłonie do przodu wyglądał jak na pierwszym zdjęciu. Po prostej korekcji układu nerwowego w okolicach miednicy, nasza Podopieczna bez problemu dotknęła palcami do podłogi, a jej subiektywna skala bólu z 10 spadła do poziomu między 2 a 3. Należy dodać, że Pani nie uczęszcza na zajęcia sportowe.

Naszym zadaniem było uśmierzyć ból pojawiający się w czasie wchodzenia i schodzenia ze schodów. Jedna korekcja bazująca na układzie nerwowym znacząco zmieniła jakość ruchu i odczucie bólu naszej Klientki.

Dla ciekawskich, źródłem problemu było pokłosie po przeprowadzonej punkcji wiele lat temu. I fakt, że wydarzenie to jest odległe w czasie nie ma znaczenia dla układu nerwowego, dlatego każdy nasz Podopieczny w czasie wywiadu jest szczegółowo pytany o urazy, wypadki, zabiegi chirurgiczne, nakłucia, zakładane szwy, złamania i inne. Jeśli po podobnym wydarzeniu (i po wygojeniu) Twoje ciało zaczęło się inaczej zachowywać, istnieje duże prawdopodobieństwo, że to właśnie tu znajduje się źródło podrażnień w Twoim układzie nerwowym, uniemożliwiające normalne funkcjonowanie.

W miarę możliwości staramy się dla Was nagrywać efekty, które uzyskujemy pracując metodą P-DTR. Nie wszystko można nagrać, ponieważ bólu nie widać, a z tym zgłaszają się nasi Klienci najczęściej. Kolejnymi tematami, z którymi pracujemy są te dotyczące ilości i jakości ruchu. I właśnie to stanowi materiał dzisiejszego postu. Zgłosił się do nas Klient z dużym ograniczeniem ruchu, będącym konsekwencją urazu. Problem trwał kilka miesięcy i mimo braku bólu, kontrola nad ruchem była taka jak na załączonym obrazku - mocno ograniczona. Po usunięciu dysfunkcji, nasz Klient odzyskał władzę nad ręką i zakresy ruchu zostały przywrócone. A wszystko to tylko dzięki zmianie sygnalizacji nerwowej i pracy z genialnym i niesamowitym układem nerwowym.

Zgłosiła się do nas Pani z zamrożonym barkiem, której problemy trwają od 2-3 miesięcy. Ta nieprzyjemna przypadłość objawia się bólem oraz ograniczeniem ruchu ramienia. Na pierwszym spotkaniu udało nam się przywrócić ruchomość i znacząco zmniejszyć skalę bólu używając jedynie korekcji równoważących pracę meridianów. Bezboleśnie, bezinwazyjnie i skutecznie. Dziękujemy za możliwość udostępnienia!

Zgłosił się do nas Pacjent z dużą bolesnością barku i zablokowanym zakresem ruchu. Pomimo stanu zapalnego w stawie i ostrej fazy choroby, udało się nam znacząco odblokować ruch i wyciszyć dolegliwości bólowe o 50%. Terapia trwała 40 minut. Dziękujemy za możliwość udostępnienia! :) Mamy nadzieję, że kolejne spotkanie będzie równie owocne.

Zgłosił się do nas Pacjent cierpiący na bóle kręgosłupa od 30 lat. Obserwacja kompensacyjnego charakteru chodu miała dla nas wartość ewaluacyjną - wzorzec chodu jest automatyzmem generowanym przez ośrodkowy układ nerwowy i jego ocena jest w zasadzie oceną jakości pracy układu nerwowego. Duża ilość podrażnień w okolicach więzadeł miednicy stanowiła klucz do rozwiązania zagadki dlaczego układ nerwowy postanowił zaprojektować ból w ciele naszego Podopiecznego i zmienić jego chód na oszczędzający podrażnione struktury lecz niewydajny i daleki od prawidłowości. Po usunięciu dysfunkcji i przywróceniu równowagi mięśniowej sposób poruszania się diametralnie się zmienił. Kamera telefonu być może nie jest najlepszym rejestratorem, ale mamy nadzieje, że Wasze wprawne oczy dostrzegą różnice. Najważniejsze to jednak to, że na skali bólu 10 na 10 zeszliśmy do poziomu 0 na10 - ból kręgosłupa ustąpił :) Serdecznie dziękujemy za możliwość publikacji i życzymy dużo zdrowia! :)

Ostatnio nagminnie rozpracowujemy problemy związane z bólem i ograniczeniem ruchomości obręczy barkowej. Ciekawe jest to, że często źródło problemów wcale nie znajduje się w samym barku, lecz w zupełnie innym miejscu, a bark jest najsłabszym ogniwem, który jako pierwszy pęka w łańcuchu. Pan Krzysztof zrobił największy postęp po uwolnieniu podrażnienia w stawie skokowym - jego podudzie zostało zmiażdżone kilka lat temu w wyniku ciężkiego wypadku. Trauma fizyczna, która zostało wówczas zakodowana, przyczyniła się do - na szczęście już usuniętych - dolegliwości w obręczy barkowej. Pan Krzysztof może spać spokojnie bez zażywania leków przeciwbólowych.

Dzielimy się z Wami kolejnym wspaniałym przykładem i zarazem dowodem na to, że ludzkie ciało potrafi w kilka minut doprowadzić się do stanu równowagi bez inwazyjnych i bolesnych technik. Problem naszej Pacjentki trwał latami. Kilka odpowiednio dobranych korekcji odblokowało bark i zlikwidowało ból. I popłynęły łzy wzruszenia. Dziękujemy za możliwość udostępnienia!

Jakim Pacjentem jesteś? Czekasz aż samo przejdzie czy szukasz pomocy i aktywnie bierzesz udział w powrocie do zdrowia? Nasza Pacjentka zdecydowanie nie czekała. Gorąco dziękujemy za zgodę na udostępnienie wizerunku, dzięki czemu możemy podzielić się z Wami efektami terapii. Ekstremalnie zablokowany odcinek szyjny wrócił do ok 80% normalnej ruchomości, subiektywna skala bólu zmniejszyła się o 90%, a cała terapia opierała się w 100% na modulacji układu nerwowego. Zapraszamy do rejestracji na konsultacje.

Po skomplikowanym złamaniu stawu skokowego kilka lat temu, Pacjentka nieprzerwanie odczuwała ból stopy, poranne usztywnienie i nie było też możliwe wykonanie takich czynności jak wspięcie na palce czy przykucnięcie. Ograniczony zakres zgięcia podeszwowego to konsekwencje wypadku. Terapia polegała na sprawdzeniu funkcji mięśni, przywróceniu prawidłowych reakcji i zintegrowaniu systemów, na których pracujemy. Efekty: zadowolenie Pacjentki - można już wspiąć się na palce i nie ma konieczności "porannego rozruchu". I najważniejsze: stopa nie boli.

Pacjentka z filmu kilka lat temu miała wypadek. Po 2 latach rehabilitacji została skierowana na operację. Po operacji - kolejne 6 miesięcy rehabilitacji i znowu bezskutecznie. W końcu się poddała. Nieduży uraz przy pracach domowych spowodował zablokowanie i ból w ruchu zgięcia i odwodzenia w stawie ramiennym. Nasi pacjenci na bieżąco są informowani, co w danym momencie jest sprawdzane. Powiązania w ciele bywają zaskakujące i patrząc na historię naszych pacjentów, to bywa i tak, że kolano ma problem z powodu łokcia, odcinek szyjny z powodu pęcherza, a ból biodra swoje źródło ma w oparzeniu kilka lat wcześniej. Każda trauma zapisuje się w ciele. Traumy emocjonalne również mogą doprowadzić do bólu kręgosłupa lub napięciowego bólu karku. Przypadek pacjentki z filmu ubogacił naszą listę o kolejne ciekawe połączenie: oko. To dysfunkcja oka zablokowała ruch odwiedzenia w stawie ramiennym. Nie do wiary? No i teraz zagadka dlaczego nie pomogły 2 lata rehabilitacji, operacja i kolejne 6 miesięcy rehabilitacji została rozwiązana... Życzymy zdrowia i dziękujemy za możliwość udostępnienia wizerunku!

Przykład tej Pacjentki jest przestrogą. Nie wszystko co się świeci jest złotem... Po 2 latach czekania na rehabiltację NFZ po operacji odcinka szyjnego, Pacjentka skorzystała ze zleconych jej zabiegów. Trafiła na zasłużoną rehabilitację w stanie bardzo dobrym - bez dolegliowści bólowych i ograniczeń ruchowych. Jeden z zabiegów jednak okazał się być nietrafiony, czego konsekwencją było pojawienie się dużego bólu wzdłuż kręgosłupa, który zablokował możliwość swobodnego ruchu. Nie obyło się bez środków przeciwbólowych, a Pacjentka dochodziła do siebie przebywając na L4. Historia choć jest absurdalna, to jednak wymaga pewnego złagodzenia: nikt nie jest w stanie przewidzieć zachowania układu nerwowego pod wpływem bodźców. Masaż odcinka szyjnego, po którym zaczął się horror Pacjentki uruchomił lawinę mechanizmów obronnych (tak - ból jest mechanizmem obronnym), lecz równie dobrze zupełnie inne wydarzenie mogło zainicjować tak duże podrażnienie w układzie nerwowym. Nie ma winnych. Podrażnienie układu nerwowego znalazło ujście tam, gdzie pękło najsłabsze ogniwo. Pacjentka trafiła do nas 4 dni po pechowym zabiegu. Na drugim spotkaniu szczęśliwie udało się odblokować ruchomość i ugasić ognisko bólowe. Działaliśmy zarówno lokalnie jak i globalnie usuwając stare dysfunkcje, które przyczyniły się zaistnienia takiego przebiegu choroby. Szyja wraca do zdrowia! Na filmie powyżej znajdziecie efekty terapii. Życzymy dużo zdrowia i dziękujemy za możliwość publikacji.

Efekt terapii przed i po ☺ Naszym zadaniem było przywrócić rotację zewnętrzną w prawym barku. Jego ograniczenie uniemożliwiało naszej pacjentce zapięcie biustonosza i wykonanie innych czynności. Po usunięciu kilku dysfunkcji udało się uzyskać efekt jak na zdjęciu, a ból znacząco został zredukowany ☺ Terapia trwała 30 minut.